Wyprzedaż spółek technologicznych była napędzana rosnącymi wątpliwościami dotyczącymi skali wydatków na rozwój sztucznej inteligencji. Inwestorzy coraz częściej kwestionują, czy wysokie nakłady kapitałowe będą w stanie przełożyć się na odpowiednio szybki wzrost zysków. Nawet dobre wyniki kwartalne i podwyższona prognoza sprzedaży jednego z czołowych producentów układów scalonych nie poprawiły nastrojów. Uwaga rynku skupiła się bowiem na wysokich planowanych wydatkach inwestycyjnych.
Indeks Philadelphia Semiconductor zbliżył się do najniższego poziomu od końca maja. Od rekordu ustanowionego pod koniec czerwca stracił już niemal 20 proc., przez co znalazł się w pobliżu umownej granicy technicznej bessy. Spadki na Wall Street kontrastowały z zachowaniem europejskiego rynku. Euro Stoxx 50 wzrósł o 0,3 proc.
Drugim źródłem presji pozostawał konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Amerykańskie uderzenia trwały piąty dzień z rzędu. Siły USA zaatakowały kolejne irańskie cele wojskowe, a także tankowiec znajdujący się w pobliżu głównego terminalu eksportowego Iranu. Może to wskazywać, że Waszyngton rozszerza zakres prowadzonej operacji morskiej.
Iran odpowiedział atakami rakietowymi i dronowymi wymierzonymi w sojuszników USA w Kuwejcie i Jordanii. Teheran określił również cieśninę Ormuz jako „czerwoną linię”. Według doniesień Iran zabiega o wsparcie regionalnych ugrupowań, które mogłyby ograniczyć ruch na szlakach handlowych prowadzących przez Morze Czerwone, jeśli Stany Zjednoczone zaatakują irańską infrastrukturę energetyczną. Oznaczałoby to ryzyko jednoczesnego zakłócenia dwóch najważniejszych szlaków transportu surowców energetycznych.
Ruch statków przez cieśninę Ormuz wyraźnie zmalał. Międzynarodowa Organizacja Morska nadal ocenia, że akwen pozostaje zbyt niebezpieczny dla żeglugi komercyjnej. Indie nakazały z kolei armatorom i agencjom rekrutacyjnym wstrzymanie wysyłania swoich marynarzy na jednostki przepływające przez cieśninę.
Pomimo utrzymującego się ryzyka geopolitycznego ropa Brent potaniała o 0,9 proc. do 84,23 USD za baryłkę. Była to jednak jedynie umiarkowana korekta po wcześniejszej serii wzrostów. W ujęciu tygodniowym surowiec pozostawał droższy o około 11 proc., co odzwierciedlało obawy o dostawy przez cieśninę Ormuz. Złoto spadło natomiast o 2,1 proc. do 3977 USD za uncję, osiągając najniższy poziom zamknięcia od listopada 2025 roku.
Dane ze Stanów Zjednoczonych miały mieszany wydźwięk, choć część publikacji potwierdziła odporność gospodarki. Sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym, zgodnie z oczekiwaniami, po zrewidowanym w górę wzroście o 1,0 proc. w maju. Po wyłączeniu samochodów i paliw sprzedaż zwiększyła się o 0,4 proc., a grupa kontrolna, uwzględniana bezpośrednio w kalkulacji konsumpcji w PKB, wzrosła o 0,5 proc.
Kondycja rynku pracy pozostała dobra. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych spadła do 208 tys., podczas gdy oczekiwano 217 tys. Bardzo mocno wzrósł również indeks aktywności przemysłowej Fed z Filadelfii, który osiągnął 41,4 pkt wobec prognozowanych 12,5 pkt i 10,3 pkt miesiąc wcześniej. Indeks aktywności usługowej Fed z Nowego Jorku poprawił się natomiast z minus 10,1 pkt do 8,7 pkt.
Słabsze informacje napłynęły z rynku nieruchomości. Indeks nastrojów deweloperów NAHB spadł do 34 pkt, a liczba umów na sprzedaż domów obniżyła się aż o 5,4 proc. miesiąc do miesiąca wobec oczekiwanego spadku o zaledwie 0,5 proc. Kolejnych wskazówek dotyczących koniunktury dostarczą dane o rozpoczętych budowach domów, produkcji przemysłowej, wykorzystaniu mocy produkcyjnych oraz wstępny lipcowy indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan.
Na rynku długu rentowności dwuletnich i dziesięcioletnich obligacji USA wzrosły po 1 pkt bazowy, odpowiednio do 4,14 proc. i 4,55 proc. Dochodowość niemieckich papierów dziesięcioletnich zwiększyła się do 3,13 proc., natomiast brytyjskich do 4,97 proc.
Indeks dolara wzrósł o 0,2 proc. do 100,76 pkt, a kurs EUR/USD obniżył się w okolice 1,1440. USD/JPY wzrósł do 162,39 i nadal poruszał się tuż poniżej ostatnich maksimów w rejonie 162,80. Jen początkowo zyskiwał jako bezpieczna przystań po kolejnych amerykańskich atakach na Iran, ale później oddał wzrosty pod wpływem szerszego umocnienia dolara. Pogorszenie nastrojów ciążyło również dolarowi australijskiemu, a kurs AUD/USD przesunął się w okolice 0,7000.