Poprawa sentymentu była widoczna przede wszystkim na rynkach akcji. Główne indeksy amerykańskie zakończyły dzień solidnymi wzrostami. Dow Jones Industrial Average zyskał 0,8 proc., S&P 500 wzrósł o 1,0 proc., a Nasdaq Composite o 1,2 proc. W Europie zwyżki były bardziej umiarkowane, z Euro Stoxx 50 rosnącym o 0,4 proc. a niemiecki Dax o 0,5 proc. Jednocześnie obserwowano spadek rentowności obligacji skarbowych w USA na całej długości krzywej, co wskazuje na utrzymującą się ostrożność inwestorów co do perspektyw makroekonomicznych. Rentowność obligacji dwuletnich spadła do 3,67 proc., a dziesięcioletnich do 4,22 proc. Podobny kierunek ruchu widoczny był w Europie i Wielkiej Brytanii, natomiast Japonia wyróżniała się lekkim wzrostem rentowności.
Na rynku walutowym dominowała słabość dolara amerykańskiego. Indeks dolara spadł o 0,7 proc., a para EUR/USD wzrosła o około 90 pipsów do poziomu 1,1500. Ruchy te były spójne z poprawą globalnego sentymentu i spadkiem awersji do ryzyka. Równocześnie dolar tracił wobec jena, co doprowadziło do spadku USD/JPY do 159,10, natomiast dolar australijski wyraźnie się umocnił.
Mimo poprawy nastrojów rynek pozostaje wrażliwy na rozwój sytuacji geopolitycznej. Negatywnym sygnałem była decyzja prezydenta Donalda Trumpa o przesunięciu spotkania z przewodniczącym Xi Jinpingiem, co sugeruje, że konflikt z Iranem może się przedłużyć. To ograniczało skalę wzrostów na rynkach.
Na rynku surowców ropa Brent wyraźnie skorygowała wcześniejsze wzrosty, spadając o 2,8 proc. do poziomu około 100 dolarów za baryłkę. Spadek cen ropy był głównym czynnikiem poprawy nastrojów na rynkach akcji. Z kolei złoto, będące klasycznym aktywem bezpiecznym, nieznacznie straciło na wartości, co również wpisuje się w scenariusz przejściowego spadku awersji do ryzyka.
W centrum uwagi inwestorów znajdują się obecnie banki centralne. Rezerwa Federalna rozpoczęła dwudniowe posiedzenie i oczekuje się, że pozostawi stopy procentowe bez zmian, głównie ze względu na niepewność wynikającą z sytuacji geopolitycznej. Kluczowe znaczenie będzie miała publikacja najnowszych projekcji makroekonomicznych, które mogą dostarczyć wskazówek co do przyszłej ścieżki polityki pieniężnej. Rynek kontraktów terminowych nie wycenia obecnie obniżki stóp w 2026 roku, a łączna skala luzowania do końca 2027 roku wynosi około 71 punktów bazowych.
Równolegle decyzje podejmują inne banki centralne. Bank Australii prawdopodobnie podniesie stopy procentowe o 25 punktów bazowych, choć rynek wycenia bardziej umiarkowane zacieśnienie. Bank Indonezji najpewniej utrzyma stopy bez zmian, koncentrując się na stabilizacji kursu waluty. W dalszej części tygodnia decyzje ogłoszą również Europejski Bank Centralny, Bank Anglii oraz Bank Japonii, co czyni obecny tydzień jednym z najważniejszych w kontekście globalnej polityki pieniężnej.
Napływające dane makroekonomiczne z USA były mieszane. Wskaźnik aktywności przemysłowej Empire State znacząco rozczarował, wskazując na osłabienie koniunktury, podczas gdy produkcja przemysłowa oraz wykorzystanie mocy wytwórczych nieznacznie pozytywnie zaskoczyły. Indeks rynku nieruchomości NAHB również wzrósł, sugerując pewną stabilizację w sektorze mieszkaniowym.
Rynki finansowe znajdują się obecnie w fazie krótkoterminowej poprawy nastrojów napędzanej spadkiem cen ropy i nadziejami na ograniczenie ryzyka podażowego. Jednocześnie jednak fundamenty pozostają kruche, a kluczowe znaczenie dla dalszego kierunku rynków będą miały zarówno decyzje banków centralnych, jak i rozwój sytuacji geopolitycznej.