Osłabienie dolara było szczególnie widoczne wobec jena. Kurs USD/JPY spadł po wypowiedzi premier Japonii Sanae Takaichi, która zapowiedziała gotowość rządu do przeciwdziałania „wysoce nienormalnym” ruchom rynkowym. Komentarze te natychmiast podsyciły spekulacje, że Bank Japonii mógłby przeprowadzić interwencję walutową, potencjalnie nawet w koordynacji z Rezerwą Federalną USA. Spadkowi kursu USD/JPY towarzyszyło obniżenie rentowności japońskich obligacji skarbowych, co dodatkowo wzmocniło jena.
Największym beneficjentem wczorajszej sesji było złoto. Cena kruszcu chwilowo przekroczyła poziom 5 100 USD za uncję, by ostatecznie ustabilizować się nieco powyżej 5 000 USD. Tak silny wzrost odzwierciedlał gwałtowny popyt na bezpieczne aktywa w reakcji na narastające napięcia geopolityczne oraz rosnącą niepewność dotyczącą kierunku polityki fiskalnej i gospodarczej Stanów Zjednoczonych. Słabszy dolar oraz obawy o długoterminową utratę siły nabywczej walut, wynikającą z rosnącego zadłużenia publicznego i zmian w polityce gospodarczej, dodatkowo zwiększyły atrakcyjność złota jako zabezpieczenia przed niestabilnością.
Od początku roku złoto zyskało już 16 proc., po imponującym wzroście o 65 proc. w 2025 roku. Srebro również kontynuowało silny trend wzrostowy – wczoraj zdrożało o 0,6 proc. do 103,80 USD za uncję, po skoku o 14,5 proc. w poprzednim tygodniu. Łącznie od początku roku srebro jest droższe o 46 proc., a w całym 2025 roku jego cena wzrosła aż o 148 proc., co podkreśla skalę zainteresowania metalami szlachetnymi jako alternatywą dla aktywów finansowych.
Na rynkach akcji w USA indeks Dow Jones wzrósł o 0,6 proc., S&P500 o 0,5 proc., a Nasdaq Composite o 0,4 proc.. W Europie nastroje były bardziej stonowane. Indeks Eurostoxx 50 zyskał 0,2 proc.a niemiecki Dax 0,1 proc. Indeks dolara obniżył się o 0,5 proc. do poziomu 97,04, a kurs euro do dolara wzrósł o około 50 pipsów do 1,1880, potwierdzając szeroką presję spadkową na amerykańską walutę.
Na rynku długu rentowność dwuletnich obligacji USA pozostała bez zmian na poziomie 3,59 proc., natomiast rentowność papierów dziesięcioletnich spadła o 1 punkt bazowy do 4,21 proc. W Europie obserwowano wyraźniejsze spadki – rentowność niemieckich obligacji dziesięcioletnich obniżyła się o 4 punkty bazowe do 2,87 proc., a brytyjskich o 2 punkty bazowe do 4,50 proc. Spadki te wpisują się w obraz ostrożniejszego podejścia inwestorów do perspektyw wzrostu i inflacji.
Na rynku surowców energetycznych ceny ropy Brent spadły o 0,4 proc. do 65,59 USD za baryłkę, co kontrastowało z siłą metali szlachetnych i sugeruje, że obawy o globalny popyt wciąż pozostają istotnym czynnikiem.
W przypadku Polski WIG20 zyskał 1,71 proc. a szeroki WIG zamknął sesję 1,5 proc. nad kreską. Złoty był stabilny w relacji do euro (aktualnie 4,2068) oraz umocnił się do USD (aktualnie 3,5437).
Opublikowane dane makroekonomiczne z USA miały mieszany, lecz raczej pozytywny wydźwięk. Wstępne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w listopadzie pokazały wzrost o 5,3 proc. miesiąc do miesiąca, wyraźnie powyżej oczekiwań rynku. Po wyłączeniu środków transportu wzrost wyniósł 0,5 proc., co również przewyższyło prognozy. Indeks aktywności gospodarczej Chicago Fed poprawił się do -0,04, a wskaźnik koniunktury w przemyśle w regionie Dallas również wyraźnie się podniósł, choć pozostał w ujemnym terytorium. Dane te sugerują stopniową stabilizację aktywności gospodarczej, mimo utrzymujących się wyzwań.
W centrum uwagi inwestorów dziś znajdą się dane o zmianie zatrudnienia według ADP, indeks cen nieruchomości Case-Shiller oraz wskaźnik zaufania konsumentów Conference Board. Publikacje te mogą dostarczyć istotnych wskazówek co do kondycji amerykańskiej gospodarki i dalszego kierunku polityki pieniężnej, zwłaszcza w kontekście słabnącego dolara i rosnącej roli aktywów uznawanych za bezpieczne.