Wyprzedaż sektora technologicznego nasiliła się po premierze nowego modelu sztucznej inteligencji stworzonego przez chiński startup. Firma deklaruje, że jego możliwości są porównywalne z czołowymi platformami amerykańskimi. Pojawienie się tańszej konkurencji ponownie wywołuje pytania, czy ogromne nakłady inwestycyjne amerykańskich przedsiębiorstw na rozwój AI przełożą się na wystarczająco wysokie zyski.
W ujęciu całego tygodnia Dow Jones stracił 0,9 proc., S&P 500 spadł o 1,6 proc., a Nasdaq o 2,9 proc. Słabsze nastroje objęły również Europę. Euro Stoxx 50 obniżył się w piątek o 0,8 proc., a w skali tygodnia stracił 0,6 proc.
Głównym zagrożeniem dla rynków pozostaje eskalacja konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Obie strony porzuciły tymczasowe zawieszenie broni. W niedzielę USA przeprowadziły ósmą z rzędu noc nalotów na irańskie cele wojskowe. Ataki były odpowiedzią na działania Iranu, w których w Jordanii zginęło co najmniej dwóch amerykańskich żołnierzy, a kolejni zostali uznani za zaginionych. Łączna liczba amerykańskich ofiar śmiertelnych od wznowienia walk wzrosła do co najmniej 17.
Iran odpowiedział, wystrzeliwując rakiety w kierunku Jordanii. Izrael ostrzegł, że trajektorie niektórych pocisków mogą prowadzić przez jego terytorium. Rozszerzanie się działań zbrojnych zwiększa ryzyko zaangażowania kolejnych państw regionu i dalszych zakłóceń na rynku energii.
Konflikt ogranicza również produkcję ropy w Iraku. Straty wydobycia w pierwszej połowie 2026 roku wyniosły około 303 mln baryłek w porównaniu z normalnym poziomem. Problemy z żeglugą przez cieśninę Ormuz zmuszają eksporterów do poszukiwania alternatywnych tras. Irak wykorzystuje flotę ciężarówek kierowanych przez Syrię, aby częściowo ominąć kluczowy szlak morski.
Ropa Brent podrożała w piątek o 4,6 proc. do 88,10 USD za baryłkę, kończąc tydzień wzrostem o 15,9 proc. W poniedziałek rano zwyżka przekracza kolejne 3 proc., a cena surowca rośnie powyżej 90 USD. Rynek ponownie uwzględnia wysoką premię za ryzyko związane z możliwym ograniczeniem transportu przez cieśninę Ormuz.
Na rynku obligacji doszło do wypłaszczenia amerykańskiej krzywej dochodowości. Rentowność dwuletnich papierów wzrosła w piątek o 4 pkt bazowe do 4,18 proc., natomiast dziesięcioletnich spadła o 1 pkt bazowy do 4,55 proc. Rynek terminowy wycenia obecnie łącznie 34 pkt bazowe podwyżek stóp w USA do końca roku oraz 38 pkt bazowych do października 2027 roku.
Dolar pozostał względnie stabilny. Jego indeks zakończył piątkową sesję na poziomie 100,77 pkt, a w skali tygodnia obniżył się o 0,2 proc. EUR/USD utrzymał się w pobliżu 1,1440. USD/JPY zakończył tydzień przy 162,40, notując tygodniowy wzrost o około 70 pipsów. AUD/USD spadł w piątek do 0,6980, ale w całym tygodniu zyskał około 30 pipsów.
Piątkowe dane ze Stanów Zjednoczonych wskazały na poprawę nastrojów konsumentów. Wstępny indeks Uniwersytetu Michigan wzrósł w lipcu z 49,5 do 54,4 pkt wobec oczekiwanych 51 pkt. Ocena bieżących warunków poprawiła się z 47,7 do 54,9 pkt, a wskaźnik oczekiwań wzrósł z 50,7 do 54 pkt. Jednocześnie roczne oczekiwania inflacyjne obniżyły się z 4,6 proc. do 4,2 proc.
Ceny importu wzrosły w czerwcu o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym, podczas gdy oczekiwano spadku o 0,7 proc. Wzrost wynikał głównie z wyższych cen importowanych dóbr innych niż paliwa, natomiast ceny importowanej ropy wreszcie się obniżyły. Dane potwierdzają, że presja cenowa nie ogranicza się wyłącznie do energii.
W tym tygodniu uwaga rynku skupi się na wskaźnikach koniunktury z USA oraz decyzji Europejskiego Banku Centralnego. W poniedziałek opublikowany zostanie indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board. We wtorek poznamy tygodniową zmianę zatrudnienia ADP i lipcowy indeks aktywności usługowej Fed z Filadelfii. W czwartek pojawią się dane o wnioskach o zasiłek, indeks aktywności krajowej Fed z Chicago oraz wskaźnik przemysłowy Fed z Kansas City.
Najważniejszym wydarzeniem w Europie będzie czwartkowe posiedzenie EBC. Bank prawdopodobnie pozostawi stopy procentowe bez zmian po czerwcowej podwyżce, ale może podtrzymać możliwość kolejnego ruchu we wrześniu. W piątek rynek pozna wstępne indeksy PMI ze Stanów Zjednoczonych, sprzedaż nowych domów i liczbę pozwoleń na budowę. Kierunek rynków będzie jednak nadal w dużej mierze zależał od sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz zachowania cen ropy.