Najważniejszym elementem publikacji okazały się jednak rewizje roczne, które istotnie zmieniły obraz całego 2025 r. Poziom zatrudnienia według badania przedsiębiorstw (establishment survey) dla marca 2025 skorygowano w dół o 898 tys. w ujęciu odsezonowanym. W konsekwencji łączna zmiana zatrudnienia w 2025 r. została zrewidowana z +584 tys. do zaledwie +181 tys., również po uwzględnieniu sezonowości. Raport wskazuje przy tym, że po rewizjach payrolls w 2025 r. „praktycznie stały w miejscu”, co odpowiada średniemu przyrostowi rzędu 15 tys. miesięcznie. To przesunięcie jest kluczowe dla interpretacji, ponieważ sugeruje, że tempo tworzenia miejsc pracy w 2025 r. było zdecydowanie słabsze, niż wynikało z bieżących odczytów prezentowanych wcześniej.
W badaniu gospodarstw domowych obraz jest bardziej „miękki”, choć bez gwałtownych zmian w samym styczniu. Liczba bezrobotnych wynosi 7,4 mln i zmieniła się tylko nieznacznie miesiąc do miesiąca, ale jest wyraźnie wyższa niż rok wcześniej (6,9 mln), kiedy stopa bezrobocia wynosiła 4,0%. Zwraca uwagę wzrost długotrwałego bezrobocia: osób pozostających bez pracy co najmniej 27 tygodni jest 1,8 mln, co stanowi 25% wszystkich bezrobotnych i oznacza wzrost o 386 tys. rok do roku. Wskaźniki aktywności pozostają stabilne, z partycypacją w rynku pracy (LFPR) na poziomie 62,5% i relacją zatrudnienia do populacji na poziomie 59,8%.
Struktura zmian zatrudnienia potwierdza, że wzrost koncentruje się w kilku segmentach gospodarki. W ochronie zdrowia przybyło 82 tys. miejsc pracy, w tym 50 tys. w opiece ambulatoryjnej, 18 tys. w szpitalach oraz 13 tys. w opiece długoterminowej. Pomoc społeczna zwiększyła zatrudnienie o 42 tys., głównie dzięki usługom dla osób i rodzin (+38 tys.). Budownictwo dodało 33 tys. etatów, przy czym szczególnie mocne były wyspecjalizowane prace niemieszkaniowe (+25 tys.). Po stronie spadków widać administrację federalną, gdzie ubyło 34 tys. miejsc pracy, a od szczytu w październiku 2024 zatrudnienie skurczyło się o 327 tys., czyli o 10,9%. W finansach spadek wyniósł 22 tys., a od szczytu w maju 2025 sektor stracił 49 tys. etatów, przy czym same ubezpieczenia obniżyły zatrudnienie o 11 tys. w ujęciu miesięcznym.
Dane o płacach i czasie pracy wysyłają umiarkowanie „proinflacyjny” sygnał, ale bez wyraźnego przyspieszenia presji kosztowej. Średnia stawka godzinowa w sektorze prywatnym wzrosła o 0,4% m/m do 37,17 USD, a dynamika roczna wynosi 3,7%. Średni tydzień pracy zwiększył się o 0,1 godziny do 34,3, co jest raczej oznaką stabilizacji niż silnego przyspieszenia popytu na pracę. Jednocześnie drobne rewizje miesięcy wstecz obniżyły wcześniejszy obraz końcówki roku: listopad skorygowano z +56 tys. do +41 tys., a grudzień z +50 tys. do +48 tys., co łącznie daje korektę o 17 tys. etatów w dół.
Wnioski dla rynku i Fed są dwuwarstwowe: nagłówkowe +130 tys. wygląda przyzwoicie, ale benchmarkowe rewizje radykalnie osłabiają ocenę całego 2025 r., redukując wzrost zatrudnienia z +584 tys. do +181 tys. Przy bezrobociu na poziomie 4,3% i wzroście płac rzędu 3,7% r/r bank centralny może uznać, że presja płacowa nie przyspiesza, a rynek pracy nie jest już tak napięty, jak sugerowały stare dane, co potencjalnie zwiększa przestrzeń do obniżek stóp, o ile również ścieżka inflacji będzie sprzyjająca.
EURUSD w ciągu pierwszych 5 minut po publikacji zniosło wcześniejsze wzrosty i obecnie cena głównej pary znajduje się w okolicy 1,1850.