Pomimo poprawy nastrojów na rynku akcji, rynek obligacji pozostawał pod presją. Rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich wzrosła o kolejne 3 punkty bazowe do 4,56 proc., utrzymując się w pobliżu najwyższych poziomów od wielu miesięcy. Jeszcze większą uwagę inwestorów przyciągały obligacje dwuletnie, których rentowność chwilowo osiągnęła poziom 4,20 proc., najwyższy od lutego 2025 roku. Wysokie rentowności odzwierciedlają oczekiwania rynku dotyczące dalszego zaostrzenia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Kontrakty terminowe na stopę funduszy federalnych wyceniają obecnie łącznie około 28 punktów bazowych podwyżek stóp procentowych do końca bieżącego roku oraz około 43 punkty bazowe dodatkowych podwyżek do września 2027 roku.
Kluczowym wydarzeniem najbliższych dni będzie publikacja amerykańskich danych o inflacji CPI za czerwiec, zaplanowana na środę. Wynik ten może przesądzić o tym, czy inwestorzy utrzymają oczekiwania dotyczące dalszych podwyżek stóp procentowych przez Fed. Obecnie bank centralny znajduje się w okresie ciszy medialnej przed posiedzeniem Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), które odbędzie się w dniach 16–17 czerwca. Będzie to pierwsze posiedzenie prowadzone przez nowego przewodniczącego Fed, Kevina Warsha.
Po stronie geopolitycznej nastąpiło wyraźne uspokojenie sytuacji. Iran i Izrael zgodziły się na wstrzymanie dalszych działań odwetowych po weekendowym wzroście napięć, który wcześniej budził obawy o możliwość rozszerzenia konfliktu na cały region. Dodatkowym czynnikiem stabilizującym sytuację była interwencja prezydenta Donalda Trumpa, który publicznie apelował o deeskalację. Choć obie strony podkreślały gotowość do odpowiedzi na ewentualne przyszłe ataki, inwestorzy uznali, że ryzyko szerokiego konfliktu regionalnego wyraźnie zmalało.
Na rynku surowców ceny ropy naftowej początkowo rosły w reakcji na napięcia geopolityczne, jednak później oddały część zwyżek wraz z poprawą sytuacji na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie ropa Brent zakończyła dzień wzrostem o 1,3 proc., osiągając poziom 94,25 USD za baryłkę. Ceny złota pozostały praktycznie bez zmian na poziomie około 4330 USD za uncję, co sugeruje, że popyt na aktywa bezpiecznej przystani nie zwiększył się mimo nadal podwyższonej niepewności.
Na rynku walutowym sytuacja była względnie stabilna. Indeks dolara amerykańskiego pozostawał niemal niezmieniony w pobliżu poziomu 100,05 punktu. Kurs euro względem dolara lekko wzrósł do około 1,1540. Para USD/JPY nieznacznie osłabiła się do 160,20, natomiast dolar australijski utrzymał się w pobliżu 0,7050 USD po silniejszym spadku zanotowanym pod koniec poprzedniego tygodnia.
Wśród głównych indeksów giełdowych amerykański Dow Jones Industrial Average spadł o 0,2 proc., natomiast szerszy S&P 500 wzrósł o 0,3 proc. Europejski indeks Euro Stoxx 50 zakończył sesję bez większych zmian.
Na rynku długu wzrost rentowności nie ograniczał się wyłącznie do Stanów Zjednoczonych. Rentowność niemieckich obligacji dziesięcioletnich wzrosła o 2 punkty bazowe do 3,06 proc., a brytyjskich odpowiedników o 4 punkty bazowe do 4,94 proc., co wskazuje na utrzymującą się globalną presję wzrostową na długoterminowe stopy procentowe.
Spośród opublikowanych danych makroekonomicznych uwagę zwrócił raport oddziału Rezerwy Federalnej z Nowego Jorku dotyczący oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych. Oczekiwania inflacyjne na najbliższy rok spadły w maju do 3,5 proc. z 3,6 proc. miesiąc wcześniej, co było wynikiem lepszym od prognoz rynkowych zakładających poziom 3,7 proc. Dane te mogą stanowić umiarkowanie pozytywny sygnał dla Fed, sugerując stopniowe wygaszanie presji inflacyjnej w oczach konsumentów.