Tygodniowe
Autor: Konrad Białas

Przegląd wydarzeń następnego tygodnia

Przyszły tydzień: CPI i sprzedaż detaliczna z USA, BoE, RBNZ

W USA najważniejsze będą odczyty CPI i sprzedaży detalicznej (pt). Zaskakujące spowolnienie inflacji w marcu miało podstawy w jednorazowym obniżeniu stawek operatorów telefonicznych i kwietniowe dane powinny potwierdzić powrót umocnienia. Inflacja bazowa powinna wzrosnąć do 2,1 proc. z 2 proc. r/r, jednak efekty wysokiej bazy cen paliw będą zaniżać ogólny wskaźnik CPI do 2,3 proc. z 2,4 proc. w marcu. Sprzedaż detaliczna ma odbić o 0,6 proc. m/m po marcowym spadku o 0,2 proc., co by zarysowało dobry pęd konsumpcji na starcie drugiego kwartału. Słabszy odczyt może spotkać się z reakcją Fed. Spośród głosujących w tym roku członków FOMC usłyszymy od Kashkariego, Evansa i Dudleya.

Europa rozpocznie kolejny tydzień od finalnego dyskontowania wyborów prezydenckich we Francji. Sondaże przed drugą turą jednomyślnie wskazują na wygraną Macrona, jednak mimo to część transakcji zabezpieczających pozostaje otwarta aż do potwierdzenia rezultatu. Stąd nie wykluczamy pozytywnej reakcji EUR (zamykanie krótkich pozycji), choć skala ruchu na szeroko oczekiwany wynik nie powinna być duża.

Dla funta najważniejszy będzie Raport o Inflacji Banku Anglii (czw). BoE powinien utrzymać stopy procentowe i parametry QE bez zmian, ale forward guidance będzie poddany surowej analizie. W ostatnich tygodniach część członków BoE przyjęła bardziej jastrzębie stanowisko, więc interesujące jest, czy ostatnie słabsze dane o wzroście gospodarczym stonują zapał do odchodzenia od rekordowo niskich stóp procentowych. Jastrzębie zaskoczenie powinny przynieść tylko krótkoterminowe umocnienie GBP, gdyż w kolejnych tygodniach widzimy więcej zagrożeń związanych z nasileniem obaw o przebieg negocjacji Brexitu. Dane o produkcji przemysłowej i handlu zagranicznym będą opublikowane tuż przed decyzją BoE, gdzie rynek będzie bardziej wyczulony na oznaki hamowania aktywności.

Kalendarz z Polski zawiera tylko finalny odczyt CPI za kwiecień (pt), który powinien potwierdzić osłabienie inflacji do 2 proc. r/r. Pozostajemy ostrożni w oczekiwaniach pogłębiania siły złotego, oceniając ostatnią falę aprecjacji za zbyt szybką i „oderwaną” od fundamentów. Potencjalne przejście globalnych rynków w tryb awersji do ryzyka może wywindować EUR/PLN pod 4,28.

Dane o bilansie płatniczym Japonii (czw) nie powinny przyciągnąć uwagi, tym samym jen pozostanie przede wszystkim barometrem apetytu na ryzyko. Tąpniecie cen ropy naftowej i innych surowców otwiera perspektywy dla szerszej przeceny aktywów ryzykownych i odpływ kapitału do bezpiecznego jena. Dzięki temu USD/JPY może opóźnić wyjście ponad 113.

Na Antypodach w centrum uwagi będzie posiedzenie RBNZ (śr). Rynek stopy procentowej dyskontuje podwyżkę dopiero za 12 miesięcy, jednak ostatnia seria danych z Nowej Zelandii (z wyróżnieniem rynku pracy) zwraca uwagę na solidne fundamenty. Przy takim zapleczu bankowi jest coraz trudniej utrzymywać gołębie nastawienie, więc w komunikacie po decyzji większe szanse są na jastrzębie zaskoczenia. NZD radzi sobie obecnie relatywnie najlepiej ze wszystkich walut surowcowych, co może wiązać się z pozycjonowaniem pod zmiany w komunikacie. Z Australii otrzymamy dane z rynku budowlanego, indeksy nastrojów biznesu (pon) i sprzedaż detaliczną (wt). W przypadku tej ostatniej, po spadku w lutym oczekuje się odbicia w marcu, co powinno pokazać pozytywną stronę fundamentów dolara australijskiego, choć pesymizm płynący z rynku towarowego może zdławić wszelkie próby odreagowania.

W kalendarzu z Kanady nie ma nic interesującego (pozwolenia na budowę domów są drugorzędne), więc CAD pozostanie zdany na pastwę zachowania cen ropy naftowej. W momencie pisania tego raportu sytuacja na ropie jest dynamiczna, ale jeśli WTI do końca dnia nie wróci ponad 47 USD/b, wymowa tygodnia będzie pesymistyczna z perspektywą podtrzymania spadków. Czynnikiem ryzyka dla CAD czekającym w odwodzie są w zmianki ze strony administracji Trumpa odnośnie protekcjonizmu i renegocjacji NAFTA.

Pliki do pobrania

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.