Poranny
Autor: autor: Konrad Białas

Stąpanie po cienkim lodzie

Już sześć z ostatnich siedmiu tygodni było spadkowe na EUR/USD Źródło: TMS Direct

Trzymając się utartych schematów, po dobrych danych z gospodarki USA dolar zyskuje na całej szerokości. Raport z rynku pracy wskazał na silny wzrost zatrudnienia we wrześniu (248 tys., prog. 215 tys.) przy korekcie w górę o 69 tys. odczytów za poprzednie dwa miesiące. Wrażenie robi tez spadek stopy bezrobocia do 5,9 proc. (prog. 6,1 proc.), czyli do poziomu oczekiwanego przez Fed dopiero na koniec roku. W efekcie mamy EUR/USD u progu 1,25, GBP/USD pod 1,60, a USD/JPY zmagającego się ze 110. AUD/USD osiągnął nowe, tegoroczne minima (0,8650), ale NZD/USD zdołał utrzymać się ponad dołkiem z 29 września (choć w piątek rano był o 1,5 proc. wyżej). Pod ponowną presją znalazły się waluty rynków wschodzących - USD/PLN na 3,3450 jest najwyżej od lipca 2013 r. Poza kilkoma wyjątkami spadki kontynuowały ceny surowców ze złotem poniżej 1190 USD za uncję i platyną na 5-letnich minimach.

Presja na realizację zysków?

Większość z wymienionych wyżej zmian nastąpiło jeszcze przed weekendem, a dziś apetytu na kupowanie dolara jest zdecydowanie mniej. To dlatego, że kolejny istotny raport z amerykańskiej gospodarki zostanie opublikowany dopiero 15 października i o ile na rynek nie trafi „pro-dolarowa bomba” taka, jak miesiąc temu (raport Fed z San Francisco nt. niedoszacowaniu przez rynek tempa podwyżek stóp procentowych), to jest dość prawdopodobne, że co niektórzy z kupujących ostatnio dolara zechcą częściowo zrealizować zyski. Jeśli miałbym się pokusić o wskazanie inicjatora (niewielkiej) korekty wartości amerykańskiej waluty, stawiałbym na sygnał ze strony Fed. Zapiski z ostatniego posiedzenia FOMC (środa) powinny mieć nieco jastrzębi wydźwięk, gdyż podkreślone będzie utrzymanie stóp procentowych bez zmian przez „istotny okres czasu”. W tym tygodniu czeka nas też szereg wystąpień członków FOMC ze szczególnym wyróżnieniem szefa Fed z Nowego Jorku Williama Dudleya (gołąb) we wtorek i wiceszefa Fed Stanleya Fischera (gołąb) w czwartek.

Nie za wiele w kalendarium

Kalendarium w tym tygodniu nie oferuje za wiele. W poniedziałek dane z „pierwszej ligi” już za nami – zamówienia przemysłowe Niemiec w sierpniu spadły o 5,7 proc. m/m przy prognozie -2,5 proc. Dalej mamy produkcję przemysłową ze Szwecji (9:30) i indeks Sentix ze strefy euro (10:30). Jutro jest produkcja przemysłowa z Niemiec i Wielkiej Brytanii i inflacja CPI ze Szwajcarii. Środa jest w zasadzie pustym dniem pod kątem danych makro, a w czwartek uwagę przyciągną dane z rynku pracy Australii i cotygodniowy raport o wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych z USA. Piątek to bilans handlowy Wielkiej Brytanii i dane z rynku pracy Kanady. W tym tygodniu decyzje w sprawie stóp procentowych podejmują banki centralne Japonii, Wielkiej Brytanii, Australii i Polski, ale tylko w tym ostatnim przypadku oczekiwana jest zmiana w postaci obniżki o 25 pb.

Sądzimy, że brak danych makro z USA przy perspektywie jastrzębich komentarzy ze strony Fed stwarzają ryzyko realizacji zysków z długich pozycji w dolarze. Jednakże biorąc pod uwagę silny, pro-dolarowy sentyment utrzymujący się na rynku, byliśmy bardziej skłonni do poczekania na korektę, by wrócić w długą pozycję w dolarze, niż teraz wchodzić na krótko. W przestrzeni G10 widzimy podstawy do oczekiwania konsolidacji na USD/JPY pod 110 z zarysowanym wsparciem na 108. Polski złoty powinien neutralnie przyjąć decyzję RPP, która już w sierpniu została zdyskontowana przez rynek. Oczekujemy kontynuacji konsolidacji EUR/PLN w przedziale 4,1650-4,19.

Pliki do pobrania

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.