Poranny
Autor: Bartosz Sawicki

Prawie u celu

Środa była bardzo dobrym dniem dla euro. Pozytywne odczyty indeksów PMI i Draghi, który przed Jackson Hole nie studził oczekiwań na możliwość ogłoszenia końca ery ilościowego luzowania nie wystarczyły jednak by eurodolar wyrwał się z dominującego przedziału wahań 1,2680-1,2840. Warto zauważyć natomiast, że popyt na euro okazał się na tyle silny by EUR/GBP wyszedł ponad 0,82. Jednocześnie GBP/USD zepchnięty został pod 1,28 - otwarta została droga w kierunku 1,26. Spodziewamy się słabości funta pod wpływem mniej agresywnego od rynkowej wyceny zacieśniania przez Bank Anglii. Będzie on wynikał ze słabnięcia popytu konsumpcyjnego za sprawą tendencji po stronie realnych wynagrodzeń. Swoją cegiełkę powinny dołożyć też słabość gabinetu May oraz niepewność towarzysząca procesowi Brexitu. Koniec wakacji i tym samym koniec politycznej flauty na Starym Kontynencie będzie sprzyjał nasileniu oddziaływania tych tendencji. Już przed południem (10:30) poznamy natomiast odczyt PKB za drugi kwartał. Oczekiwana jest dynamika na poziomie 1,7 proc. rok do roku i 0,3 kwartał do kwartału. W obu przypadkach są to wartości niezmienione względem poprzedniego kwartału.

EUR/PLN kontynuuje swój dryf wyżej i dotarł do kluczowej strefy 4,29 – 4,30. Głównym zagrożeniem pozostają ryzyka związane z reformą sądownictwa połączone z pozycjonowaniem wybitnie sprzyjającym silnej zwyżce w przypadku pojawienia się impulsu do wyprzedaży złotego. Wspomniana strefa jest jednak w ostatnim czasie respektowana i choć oczekujemy wyjścia ponad 4,30 to dziś bardziej prawdopodobne jest cofnięcie się kursu w kierunku 4,27. W przestrzeni G-10 powinna dominować atmosfera wyczekiwania na jutrzejsze wystąpienia najważniejszych bankierów centralnych. Pogłębieniem ostatnich spadków zagrożony jest przede wszystkim nowozelandzki dolar. NZD/USD będzie naszym zdaniem zmierzał w kierunku 0,7125. Bardzo dużą przestrzeń do osłabienia ma również dolar australijski (zwłaszcza w przypadku wiszącej w powietrzu korekty na rynkach metali przemysłowych) oraz wspomniany już funt.

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.