Poranny
Autor: Bartosz Sawicki

Pięć źródeł odrodzenia dolara

Amerykańskiej walucie sprzyja szereg tendencji. Po pierwsze, wygasły obawy geopolityczne, które obniżyły rentowność długu USA mocniej niż rozbudziły popyt na papiery niemieckie i w ten sposób uderzyły w USD poprzez  kanał różnicy rentowności. Teraz dochodowość dziesięcioletnich obligacji wyraźnie rośnie do 2,15 proc. i niekorzystna dla USD tendencja jest odwracana. Warto przypomnieć, że EUR/USD cały czas znajduje się wyraźnie powyżej wartości godziwej sugerowanej przez relatywny przebieg krzywych rentowności długu USA i Niemiec. Co więcej, wielu uczestników rynku czekało by sprzedać euro na pułapy zbliżone do 1,20, gdzie wypadał m.in. modelowy zasięg ruchu wzrostowego wynikający z rozpiętości sierpniowej konsolidacji 1,1680 – 1,1840, czy dołki z 2012 roku. Po drugie, ostatnie informacje z gospodarki USA są jednoznacznie pozytywne. Nie chodzi tylko o wczorajszą rewizję dynamiki PKB za drugi kwartał (2,6 z 3,0 proc. w ujęciu zannulizowanym za sprawą głównie wyższej dynamiki konsumpcji). Wskaźniki mierzące poziom zaskoczenia danymi makro ostro pną się do góry potwierdzając pewną sezonowość: w miesiącach letnich gospodarka USA ma tendencję do nabierania impetu.

Po trzecie, dolarowi tym razem sprzyjają przepływy na koniec miesiąca. Rebalansowanie portfeli i zarządzanie ryzykiem kursowym przez fundusze o pasywnym charakterze najmocniej miało oddziaływać właśnie na EUR/USD i USD/JPY. Po czwarte, huragan Harvey, który uderzył w teksańskie wybrzeże Zatoki Meksykańskiej przyniósł ogromne straty materialne. Harvey przejdzie do historii nie za sprawą siły wiatru, ale skali opadów. Amerykańskie służby meteorologiczne podkreślają przede wszystkim bezprecedensowy obszar dotknięty kataklizmem tej rangi. NOAA wstępnie szacuje, że prawdopodobnie jeszcze nigdy tak dużo deszczu nie spadło w tak krótkim czasie na tak gęsto zaludniony i gospodarczo istotny region. Wystarczy powiedzieć, że w Houston spadnie więcej deszczu w tydzień, niż normalnie w rok. Zniszczenia są większe i ich usuwanie potrwa dłużej niż pierwotnie zakładano. Co ma to wspólnego z dolarem? Uczestnicy rynku coraz mocniej spekulują, że w obliczu najsilniejszego od 2012 roku huraganu Kongres nie będzie mógł pozwolić sobie na opieszałość czy spory przy podnoszeniu limitu zadłużenia (ma na to zaledwie kilkanaście dni roboczych, termin mija 30 września). Po piąte, administracja Trumpa powróciła do ostrego forsowania reformy podatkowej w mediach, co może dawać nadzieję, że projekt nie trafił na stałe do kosza i ma szanse na choć częściowe wdrożenie.

Dziś testem trwałości umocnienia dolara będzie odczyt PCE Core, czyli preferowanej przez Fed miary inflacji. Wskaźniki presji cenowej zostaną opublikowane również w Eurolandzie i Polsce. Inwestorzy będą jednak przede wszystkim oczekiwać na jutrzejszy komplet danych z rynku pracy USA oraz wyglądać przyszłotygodniowego posiedzenia ECB i informacji z amerykańskiej sceny politycznej.

 

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.