Poranny
Autor: Bartosz Sawicki

Geopolityka kolejnym powodem do pesymizmu

W takim środowisku słabo radzić sobie powinny waluty gospodarek wschodzących, zwłaszcza turecka lira. EUR/PLN wydaje się być skazany na dryf w kierunku ostatnich szczytów i test 4,25. USD/JPY walczy o utrzymanie się ponad kluczową strefą 110,10 – 110,30. Eurodolar przez cały tydzień pozostaje zamknięty w wąskim przedziale pod 1,07. Wstępna reakcja rynków była wyraźna, sentyment jest słaby, ale nastroje są dalekie od paniki. W takiej atmosferze inwestorzy będą wyczekiwać na dane z rynku pracy USA.

Po dwóch wysokich odczytach zmiany zatrudnienia rynek mógł spodziewać się schłodzenia koniunktury na amerykańskim rynku pracy. Taki scenariusz teoretycznie powinna wspierać pogoda. Styczeń i luty to relatywnie łagodne warunki, ale marcu aura już nie sprzyjała aktywności gospodarczej. Tyle tylko, że raport ADP nie wskazuje na taki scenariusz i sugeruje kolejny silny przyrost zatrudnienia (ponad 260 tys. nowych etatów w sektorze prywatnym) . Dlatego też poprzeczka oczekiwań może być faktycznie nieco wyżej zawieszona niż prognozowane 180 tys. nowych etatów. Należy przy tym pamiętać, że kluczem dla trwałości rynkowej reakcji będzie dynamika wynagrodzeń, dolarowi sprzyjałby wyższy od prognoz przyrost na poziomie 0,3 proc. miesiąc do miesiąca.

Warto odnotować, że od kilku miesięcy, pomimo osiągnięcia przez gospodarkę stanu pełnego zatrudnienia, nie pojawia się silniejsza presja płacowa. A bez niej Fed nie zmieni swojego nastawienia i nie przyśpieszy tempa zacieśniania polityki monetarnej. Uważamy, że niski odczyt może zostać zrzucony na karb anomalii pogodowych. Ponadto, rynek zdaje sobie sprawę, że utrzymanie się takiego tempa kreacji nowych etatów po osiągnięciu bezrobocia naturalnego jest w dłuższym terminie niemożliwe. W obecnym otoczeniu, w którym dominuje awersja do ryzyka i rośnie groźba korekty na rynku akcji, w przypadku dobrego kompletu danych, dolar powinien zyskiwać przede wszystkim w relacji do walut ryzykownych (AUD, NZD, TRY, RUB).

Poza danymi z USA warto zwrócić też uwagę na publikacje z Wielkiej Brytanii. Spodziewamy się, że koniunktura w końcu zacznie słabnąć. W połączeniu z gołębim nastawieniem Banku Anglii oraz wzrostem premii za ryzyko polityczne, przełoży się to w najbliższych tygodniach na wyraźnie zniżki kursu GBP/USD. Obok informacji o produkcji przemysłowej i wytwórczej, ciekawą pozycją są też szacunki dynamiki PKB instytutu badawczego NIESR, które rzucą światło na koniunkturę w pierwszym kwartale.

 

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.