Poranny
Autor: Bartosz Sawicki

ECB daje, ECB zabiera

EUR/USD obniżył się w tym tygodniu z okolic 1,09 poniżej 1,0750. W rezultacie (zwłaszcza wczorajszy) spadek EUR/USD mocno naruszył strukturę tendencji wzrostowej. Zwrot nastąpił w ważnym punkcie – w pobliżu 200 – sesyjnej średniej i maksimum z grudniowego posiedzenia ECB, co sugeruje głębsze zniżki. 1,0820 pozostaje poziomem, który zamyka w tej chwili drogę do powrotu w kierunku 1,09.

Skoro siłą napędową zmian eurodolara jest relatywne kształtowanie się rentowności obligacji, to warto odnotować, że np. dochodowość 2 – letnich papierów niemieckich runęła wczoraj z okolic 200 – dziennej średniej kroczącej, która respektowana jest od połowy 2014 roku. Z drugiej strony: dochodowość amerykańskiej dwulatki odbiła od 1,20 (obroniła linię poprowadzoną od grudniowego szczytu). W przypadku długu o terminie zapadalności 10 lat, rentowność utrzymała w obowiązującym przez pierwszy kwartał przedziale wahań.

Wniosek z tego taki, że układ techniczny w tej chwili przemawia za obniżaniem się rentowności obligacji Niemiec przy jednoczesnym wzroście (lub stabilizacji) dochodowości obligacji amerykańskich. To z kolei powinno kierować eurodolara na niższe pułapy. Dodajmy, że nasz krótkoterminowy model równowagi EUR/USD bazujący na relatywnej dochodowości długu wskazywał, że ostatni wzrostowy ruch kursu był zbyt mocny względem tendencji na rynkach obligacji. Potwierdza to przestrzeń do spadkowego odreagowania. Na koniec warto też dodać, że koniec kwartału powinien przynieść przepływy kapitału sprzyjające umocnieniu dolara: amerykańskie indeksy przez większą część miesiąca były wyraźnie słabsze niż średnie giełdowe Starego Kontynentu.

Pewną zagrożeniem dla euro są napływające dziś przez cały dzień informacje o inflacji z poszczególnych niemieckich landów i odczyt dla całego kraju (14:00). W lutym inflacja mocno odbijała za sprawą silnych efektów bazy w cenach energii. Informacje z Saksonii wróżą, że presja cenowa w marcu osłabła. Znamy już też wartość wskaźnika dla Hiszpanii, gdzie HICP wypadł wyraźnie poniżej prognoz. Niższe wartości dynamiki cen konsumenckich wpisują się we wczorajsze plotki z ECB mówiące o nadinterpretacji przez rynek wydźwięku ostatniego posiedzenia i powinny podsycać słabość wspólnej waluty.

Złoty skorzystał na słabości euro po gołębich plotkach z ECB i jest wyraźnie silniejszy niż większość walut naszego regionu. EUR/PLN jest poniżej 4,23 i  na wsparciu pod postacią minimów z wiosny 2016 roku. Ich przebicie „z marszu” jest mało prawdopodobne, ale na razie nie widać też oznak zawracania kursu. Z kolei USD/PLN zdaje się budować bazę powyżej 3,90. Warto dziś zwrócić uwagę na posiedzenie czeskiego banku centralnego. EUR/CZK jest od kwartałów przy 27,00, czyli minimalnym poziomie kursu akceptowanym przez władze monetarne. Uważamy, że limit ten zostanie w czerwcu usunięty ze względu na powrót inflacji do celu, co wywoła kilkuprocentowe umocnienie czeskiej korony.

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.