Poranny
Autor: Konrad Białas

Donald znowu to zrobił

Prezydent Trump zrzucił w przepaść dolara i rentowności obligacji skarbowych USA sugerując w wywiadzie dla Wall Street Journal, że dolar jest za silny i finalnie będzie szkodliwy dla USA. Dodał też, że preferuje niskie stopy procentowe. Jakkolwiek słowa Trumpa nie mogą być potraktowane jako oficjalne stanowisko administracji (od tego jest Sekretarz Skarbu), to jednak przypominają, że polityka nowego prezydenta niekoniecznie musi przynosić same korzyści dla dolara. Dodatkowo Trump powiedział, że Chiny nie powinny być określane manipulatorem kursowym, co jest wyraźnym odejściem od stanowiska przedstawianego podczas kampanii wyborczej. Rodzi to wątpliwości, że faktyczna polityka handlowa USA może nie być tak ostra, jak obiecywał Trump, w rezultacie czego wsparcie dla USD będzie mniejsze. Przy takim zestawie zaskakujących stwierdzeń zginęły komentarze, że Trump lubi i szanuje Yellen i nie wyklucza przyznania jej kolejnej kadencji.

Trump wystraszył posiadaczy długich pozycji w dolarze względem walut ryzykownych i stał się darmową nagrodą dla pozycji ustawionych pod ostatni wzrost awersji do ryzyka – głównie USD/JPY. Łącznie mamy nieprzewidywalność prezydenta USA, niewiadome plany Korei Północnej oraz perspektywę długiego weekendu. To w większym stopniu skłania do trzymania się z boku lub zamykania pozycji, co także tyczy się spekulacyjnej sprzedaży dolara otwieranej wczoraj wieczorem. EUR/USD może być najbardziej wrażliwy na odwrót™, biorąc pod uwagę francuskie wybory. Przeciw silnemu porzucaniu USD przemawia także fakt, że rynek nie jest już tak przepełniony nadziejami odnośnie wpływu polityki fiskalnej administracji Trumpa, jak to jeszcze było pod koniec ubiegłego roku. Obecnie polityka Fed jest głównym motorem siły USD, a tutaj wywiad Trumpa nic nie zmienia. Jednak na razie „efekt Trumpa” zostawia skazę na dolarze i kupowanie teraz raczej nie przyniesie wiele pożytku.

AUD jest dziś najsilniejszy nie tyle po pozytywnym komentarzu Trumpa odnośnie Chin (choć to też pomaga), ale w reakcji na bardzo dobre dane z rynku pracy Australii. Wzrost zatrudnienia w marcu sięgnął 60,9 tys. przy prognozie 20 tys., co wstępnie wzbudziło obawy, że dane ponownie podlegają dziwnym aberracjom, ale urząd statystyczny szybko wykluczył błędy. RBA z przyjemnością przyjmie dzisiejsze dane, choć wciąż nie pozbędzie się wszystkich obaw o sytuację na rynku pracy, kiedy stopa bezrobocia pozostaje na 5,9 proc. Rynek ucieka z krótkich pozycji w AUD budowanych w ostatnich dniach, ale mam wątpliwości, czy trend się utrzyma. Napięcia geopolityczne nie są sprzyjającym czynnikiem, a ponadto zagrożeniem jest trwający od pięciu dni zjazd cen rudy żelaza. Jeśli popyt na USD się ponownie przebudzi, AUD/USD ma najwięcej do stracenia.

Wczoraj Bank Kanady okazał się mniej gołębi niż większość rynku oczekiwała, choć zgodnie z naszymi przewidywaniami. Podkreślony optymizm w stosunku do danych z gospodarki oraz wyższe prognozy PKB skłaniają do przybliżenia oczekiwań pierwszej podwyżki stóp procentowych, choć prawdopodobnie nie nastąpi to wcześniej, jak w połowie przyszłego roku. Ogólnie jednak rynek ma więcej argumentów (razem z silną postawą ropy naftowej) do premiowania CAD na tle innych walut G10.

Po danych z rynku pracy Australii i handlu zagranicznego Chin (lepsze od prognoz) reszta kalendarza prezentuje się marnie i nie powinna być przyczynkiem do podniesienia zmienności.

 

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.