Poranny
Autor: Bartosz Sawicki

Biednemu wiatr w oczy

Dwóch kolejnych (a łącznie już 4 z 52) republikańskich senatorów opowiedziało się przeciwko demontażowi systemu Obamacare i zastąpieniu go zaprezentowanym w ubiegłym tygodniu projektem. Oznacza to fiasko administracji Trumpa, który teraz zaczyna nawoływać by jedynie odwołać Obamacare a nad nowymi rozwiązaniami pracować. W każdym razie niemoc Trumpa postrzegana jest jednoznacznie jako zwiastun poważnych problemów z wdrażaniem planu reform. Nie ma przesłanek by wierzyć w nagłe odrodzenie dolara, do tego potrzebne będą dobre dane i jastrzębie wzmianki z Fed. W tym tygodniu ani jednego, ani drugiego nie ma na horyzoncie (drugi garnitur danych, okres ciszy przed posiedzeniem Fed). Rentowność długu USA 10Y spadła pod wpływem rozwoju wypadków na scenie politycznej pod 2,30 proc. Należy bardzo uważnie monitorować ubiegłotygodniowy dołek dochodowości – jego przebicie otworzy drogę do dalszej przeceny USD.

Liderem ostatnio jest AUD, który tylko dziś zyskuje niemal 1,5 proc. po publikacji protokołu z posiedzenia RBA zawierającego bardziej optymistyczną diagnozę kondycji gospodarki niż ta zawarta w komunikacie po posiedzeniu z 4 lipca. AUD/USD dotarł do 0,79 - szczyty z początku roku zostały zdecydowanie przełamane i kurs ostatnio tak wysoko był ponad dwa lata temu. Eurodolar wyszedł ponad 1,15. Rynek jest mocno wykupiony i nie można wykluczyć, że po ostatnim wystrzale kursu inwestorzy przed czwartkowym posiedzeniem ECB będą chcieli zrealizować część zysków obawiając się mniej jastrzębiego stanowiska Draghiego niż tego zaprezentowanego w końcówce czerwca. Podobnie rzecz ma się w przypadku USD/JPY – Bank Japonii będzie mógł znormalizować politykę na szarym końcu. Popyt na funta zweryfikuje spora porcja danych, w tym dzisiejsza inflacja, której roczna dynamika jest bliska 3 proc. i znacznie powyżej celu. Konflikt w Banku Anglii rozstrzygną wartości publikacji makro, co sprawia, że GBP może powrócić do swojej renomy waluty bardzo mocno reagującej na kluczowe odczyty. Jeśli dziś inflacja wypadnie poniżej prognoz, to sierpniowa podwyżka stanie się mało prawdopodobna. Jest ona wyceniona w kilkunastu procentach, co sprawia, że reakcja powinna być wyraźna. GBP/USD musiałby zejść poniżej 1,3030 by zanegować scenariusz wzrostowy.

Jutro tematem wiodącym w Brukseli będzie dyskusja nad reformą polskiego systemu sprawiedliwości, co może przypominać inwestorom o ryzyku politycznym, które w tym roku dzięki dobrym parametrom finansów publicznych zostało właściwie wymazane z wyceny polskich obligacji i waluty. W połączeniu z ryzykiem korekty spadkowej w notowaniach EUR/USD tworzy to zagrożenie odbiciem USD/PLN, który zszedł już poniżej 3,65. Nie widzimy też pola do trwałego zejścia EUR/PLN poniżej 4,20. W tym przypadku zmienność pozostaje nad wyraz ograniczona.

Rozpoczyna się również seria odczytów z rodzimej gospodarki, ale one pozostaną bez wpływu na rynek złotego. Początek okresu wakacyjnego stoi między innymi pod znakiem zwiększonej podaży pracy. Zasób poszukujących tymczasowego zatrudnienia rozszerzają rozglądający się za stażami oraz stałymi ofertami pracy absolwenci uczelni wyższych. Obecnie zgłaszany popyt na pracę wyraźnie skłania nas w stronę rynku pracownika, który determinuje między innymi dynamikę obsadzonych wakatów w gospodarce narodowej. W oparciu o sporządzone przez nas modele spodziewamy się, że dzisiejszy przyrost zatrudnienia uplasuje się na poziomie 4,4 proc. r/r wobec 4,3 proc. oczekiwanych przez rynek. Co więcej, liczymy, że w przyszły wtorek Główny Urząd Statystyczny wskaże stopę bezrobocia o 0,1 pp. niższą niż Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (7,2 proc.).

W przypadku dynamiki płac jesteśmy nieco mniejszymi optymistami (4,6 proc. r/r) niż wynikałoby to z mediany rynkowych prognoz (5,0 proc.). Spodziewamy się, że presję płacową w gospodarce będzie ograniczał nie tylko napływowy zasób pracy, ale również osoby wchodzące na rynek pracy – w szczególności te pozbawione doświadczenia zawodowego o dość niskich oczekiwaniach finansowych. Co więcej, należy pamiętać, że typowe dla sezonu letniego są stosunki o charakterze tymczasowym o relatywnie niskiej medianie wynagrodzeń. Spodziewamy się, że powyższy komponent w połączeniu z nasilonymi efektami kalendarza może przyczynić się do obniżenia dynamiki wobec uprzednio opublikowanych 5,4 proc. r/r.

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.