Opinie
Autor: Konrad Białas

Przed RPP: powód do rozczarowania?

Dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej kończy się w środę 8 listopada. NBP informuje o godzinie publikacji decyzji z wyprzedzeniem 10 minut (w ostatnim czasie jest to zwykle kilka minut po 12:00). Oczekujemy utrzymania stopy referencyjnej na 1,50 proc. Na 16:00 zaplanowana jest konferencja prasowa prezesa NBP.

Od ostatniego posiedzenia w październiku napływające dane dopełniły obraz gospodarki w trzecim kwartale, potwierdzając wyraźne przyspieszenie względem pierwszego półrocza. Dynamika produkcji budowlano-montażowej powyżej 20 proc. r/r sugeruje solidne ożywienie inwestycji publicznych. Sprzedaż detaliczna dalej utrzymuje stabilne, ale wysokie tempo, wskazując na podtrzymanie dobrej postawy konsumpcji prywatnej. W obliczu informacji z gospodarki nie bylibyśmy zdziwieni, gdyby publikowany niedługo szybki szacunek PKB wypadł wyżej od prognozowanych przez nas 4,4 proc. r/r. Choć w kolejnych kwartałach dynamika wzrostu może wyhamować, to powinno zostać utrzymane tempo powyżej 4 proc.

W takim świetle lipcowa projekcja PKB zakładająca 4,1 proc. w ’17 r., 3,5 proc. w ’18 r. i 3,3 proc. w ’19 r. wygląda na zbyt zachowawczą i w tym miesiącu powinna zostać zrewidowana w górę. Oczekujemy podwyższenia prognozy dla przyszłego roku do 4,1 proc. i do 3,9 proc. dla 2019 r.

Silniejszy wzrost gospodarczy implikuje podtrzymanie dodatniej luki popytowej, wywierając presję na wzrost wynagrodzeń i inflacji. Wzrost płac już teraz jest na reaktywnie wysokim poziomie 6 proc. r/r, z kolei inflacja CPI od września pozostaje powyżej 2 proc. r/r, czyli coraz bliżej celu NBP 2,5 proc. Ostatni skok inflacji ma podłoże w czynnikach przejściowych (wyższe ceny ropy naftowej, skok cen warzyw i owoców wskutek wiosennych przymrozków), w rezultacie w kolejnych miesiącach należy spodziewać się wyhamowania, a nawet osłabienia presji inflacyjnej w najbliższych miesiącach. Mimo tego inflacja w 2018 r. średnio powinna kształtować się tuż pod celem NBP (nasza prognoza 2,4 proc.), co implikuje podniesienie projekcji z lipcowego szacunku 2 proc.

Podstawą dla ścieżki polityki RPP będzie kwestia inflacji w kolejnych okresach. W lipcu projekcja NBP zakładała ustabilizowanie się inflacji na poziomie 2,5 proc. w 2019 r. Podtrzymanie prognozy w celu inflacyjnym wystarczy dla gołębiego obozu, by zasygnalizować, że interwencja po stronie stóp procentowych nie jest konieczna, kiedy ryzyka dla inflacji pozostają zrównoważone. Niekoniecznie musi to być stanowisko wszystkich członków RPP (i z pewnością nie będzie), jednak wysoce prawdopodobne, że prezes Glapiński przy takiej wymowie projekcji nie zrezygnuje ze swojej deklaracji utrzymania stóp procentowych bez zmian do końca 2018 r. Aby przełamać wolę prezesa potrzeba sześciu głosów za podwyżką, podczas gdy tylko w przypadku dwójki (Zubelewicz, Hardt) słyszymy jednoznaczne sugestie, że mogą zdecydować się na wnioskowanie o podwyżkę jeszcze w pierwszym kwartale przyszłego roku. Spośród pozostałych członków głosowanie za podwyżką jest silne uwarunkowanie materializacją ryzyk po stronie wyższych płac lub inflacji. W naszych prognozach zakładamy znikome przełożenie presji płacowej na inflację, w efekcie czego przypisujemy niskie prawdopodobieństwo zaostrzenia stanowiska RPP, widząc pierwszą podwyżkę dopiero w 2019 r.

Dla złotego listopadowe posiedzenie RPP może być pierwszym od dawna, które będzie miało zauważalny wpływ na kurs. W ostatnich tygodniach rynek podniósł oczekiwania dotyczące ścieżki polityki pieniężnej i wycenił pełną podwyżkę o 25 pb w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Na takim tle podwyższenie prognoz inflacji i PKB wydaje się już zdyskontowane, a główna uwaga będzie na interpretacji projekcji. Jeśli w komunikacie oraz na konferencji prezesa Glapińskiego dalej przeważać będzie neutralne nastawienie bez sugestii wcześniejszego terminu zaostrzenia stanowiska, przyniesie to rozczarowanie, które uderzy w złotego.

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.