Opinie
Autor: Konrad Białas

Przed FOMC: liczenie kropek

Dwudniowe posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) kończy się w środę 20 września publikacją decyzji w sprawie stóp procentowych o 20:00. My i konsensus oczkujemy utrzymania celu dla stopy rezerw federalnych na 1,00-1,25 proc. Razem z decyzją opublikowany zostanie komunikat i prognozy makroekonomiczne. Na 20:30 zaplanowana jest konferencja prasowa prezes Fed Janet Yellen.

Czas na odchudzenie bilansu

Tematem wrześniowego posiedzenia FOMC ma być rozpoczęcie procesu redukcji sumy bilansowej. Kiedy w 2014 r. Fed zakończył trzecią rundę skupu aktywów (QE3), jego bilans napęczniał do ok. 4,5 bln USD. Środki z zapadających instrumentów dłużnych Fed reinwestował, przez co jego bilans nie kurczył się. Teraz jednak Fed chce to zmienić i w tym tygodniu powinna zostać przedstawiona decyzja o rozpoczęciu redukcji prawdopodobnie od następnego miesiąca. Portfel instrumentów ma być redukowany początkowo o 10 mld USD miesięcznie (6 mld z obligacji skarbowych, 4 mld USD z instrumentów opartych o kredyty hipoteczne - MBS), a co trzy miesiące kwota ma być powiększana o kolejne 10 mld USD aż do 50 mld USD za 12 miesięcy (30 mld USD z obligacji i 20 mld USD z MBS).

Ale co z „wykresem kropkowym”?

Jednak Fed już wiele miesięcy temu zaczął przygotowywać inwestorów na redukcję bilansu i teraz faktyczna zapowiedź startu programu nie będzie miała istotnego wpływu na rynek. Istotniejsze będzie, jak członkowie komitetu widzą perspektywy ścieżki stóp procentowych i jak będzie wyglądał rozkład prognoz poszczególnych członków (przedstawione w postaci kropek, stąd „wykres kropkowy, ang. „dot plot”)? Obecnie panuje spory dysonans między oczekiwaniami rynkowymi a ostatnimi prognozami FOMC. W czerwcu mediana oczekiwań członków komitetu wskazywała na jeszcze jedną podwyżkę do końca 2017 r. i kolejne trzy w 2018 r. Tymczasem rynek dyskontuje obecnie trochę powyżej 50 proc. szans na ruch w grudniu 2017 r., a do końca 2018 r. wycenia łącznie półtora podwyżki. Uważamy, że mediana na koniec tego roku powinna się utrzymywać, choć bardzo możliwe, że kilku członków FOMC zmieni zdanie na rzecz utrzymania stóp proc. bez zmian. Jednak w czerwcu aż 12 z 16 członków oczekiwało co najmniej jednej podwyżki w drugiej połowie roku, a ostatnie komentarze nie sugerują, aby większość zwolenników dalszego zacieśniania miała zostać utracona. (Tylko Kaplan i Brainard jasno komunikowali obawy o inflację, które skłania ich do stanowiska „wait-and-see”).

W przypadku prognoz na 2018 r. kilka pojedynczych kropek może zostać obniżonych, ale oczekujemy, że mediana (trzy podwyżki) zostanie podtrzymana. Prognozy na dalszy okres (lata 2019-2020, cel długoterminowy) obecnie wskazują dojście stopy rezerw federalnych do 3 proc. Jest możliwe, że mediana zostanie obniżona do 2,75 proc., na co wskazywałby ostatnie dyskusje członków Fed na temat niższego położenia neutralnej stopy procentowej. Jakkolwiek obniżenie celu długoterminowego implikuje krótszy cykl podwyżek, biorąc pod uwagę dużo niżej zakotwiczone oczekiwania rynkowe, debata ta nie powinna mieć większego wpływu na dolara.

Słaba inflacja to nie wszystko

Powodem do pozostania przez FOMC na obranym kursie na kolejną podwyżkę w grudniu jest szersze spojrzenie decydentów na sytuację w gospodarce. Paliwem dla rynkowego sceptycyzmu były rozczarowania w trendzie inflacyjnym w ostatnich miesiącach. Do czasu odbicia inflacji CPI do 1,9 proc. w sierpniu, poprzednie pięć odczytów rozczarowywało. Mimo to wiele argumentów przemawia za przejściowym charakterem słabości inflacji (obniżenie opłat telekomunikacyjnych przez największego operatora), podczas gdy skok cen benzyny wywołany przez skutki huraganu Harvey może mieć trwalszy pośredni efekt na ceny innych dóbr (wzrost kosztów transportu) i tym samym podbić inflację bazową. W ocenie Fed, choć prognoza inflacji PCE Core na 2017 r. może zostać nieznacznie zrewidowana w dół, tak nie powinno stanowić problemu podtrzymanie oczekiwań osiągnięcia celu inflacyjnego 2 proc. w kolejnych latach.

W innych sferach gospodarki więcej przemawia za kontynuacją normalizacji polityki pieniężnej. Drugi kwartał przyniósł wzrost PKB na poziomie 3 proc. z mocną postawą konsumpcji prywatnej i wzrostem inwestycji. Bieżący kwartał z pewnością przyniesie spowolnienie w związku ze zniszczeniami wywołanymi przez huragany, ale wszytko z nawiązką zostanie odrobione w kolejnych okresach (prace naprawcze). Ponadto z Waszyngtonu napływają optymistyczne sygnały znalezienia przez prezydenta Trumpa poparcia w Kongresie dla swoich planów fiskalnych. Choć wszystko jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie, ryzyka przeważają po stronie pozytywnego wkłady polityki do wzrostu. Sytuacja na rynku pracy przebiega zgodnie z oczekiwaniami Fed, a spowolnienie tempa zatrudnienia jest naturalnym zjawiskiem w tej fazie cyklu. Oczekiwalibyśmy, że prognozy wzrostu pozostaną względnie niezmienione. Szacunki stopy bezrobocia mogą zostać obniżone bliżej 4 proc., ale jeśli Fed dodatkowo obniży w podobnej skali naturalną stopę bezrobocia (niewywołującą presji inflacyjnej), wydźwięk będzie neutralny.

Optymistyczny komunikat, jednak bez wskazówek

W komunikacie po posiedzeniu spodziewamy się utrzymania języka z lipca, gdyż już wtedy Fed podkreślał słabość inflacji, ale też zaznaczając solidny wzrost gospodarczy i postępującą poprawę rynku pracy. Jednocześnie Fed powinien podtrzymać przewidywania, że inflacja osiągnie cel w średnim terminie. Podczas konferencji prasowej prezes Yellen zapewne będzie zapytana, jak słaba inflacja wpływa na decyzje komitetu. Sądzimy, że Yellen położy nacisk na czynnikach przejściowych, jak również podniesie obawy o inflację aktywów finansowych i luźne warunki finansowe utrzymywane pomimo zacieśniania monetarnego. W ten sposób Yellen może uzasadniać elastyczność FOMC w stosunku do wskazań odczytów inflacji. Mimo to niepewność o to, czy inflacja do końca roku faktycznie odbije, powinna powstrzymywać Fed przed użyciem zwrotów mogących sugerować nieuchronność grudniowej podwyżki.

Bezpodstawny sceptycyzm do zniwelowania

Nasz bazowy scenariusz oferuje jastrzębi wydźwięk w stosunku do tego, gdzie ustawione są oczekiwania rynkowe. Spora część letniej wyprzedaży USD była oparta o malejące szanse na kontynuację zacieśniania monetarnego. Podtrzymanie w prognozach jeszcze jednej podwyżki przed końcem roku będzie silnym sygnałem, że Fed nie zamierza zrazić się jednym słabym wskaźnikiem (inflacja). Wątpliwe, aby inwestorzy natychmiast porzucili swój sceptycyzm i podnieśli wycenę grudniowej podwyżki do 100 proc., ale mocniejsza powinna być reakcja w wycenie agresywniejszej polityki pieniężnej w 2018 r. (gdzie rynek wycenia tylko niecałe 25 pb podwyżki). Reakcja rynku długu w USA (wzrost rentowności) będzie solidnym zapleczem dla budowy siły USD. Jednakże trwalszym rezultatem posiedzenia FOMC może być fakt, że pomimo wszystkich negatywnych czynników makro, na których rynek skupiał uwagę, od czerwcowego posiedzenia Fed nie zmienił swojego nastawienia i chce kontynuować normalizację polityki monetarnej we wcześniej ustalonym tempie.

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.