Opinie
Autor: Sebastian Trojanowski

Okiem zarządzającego: 8 V

Rozwinięcie korekty będzie uzależnione od kilku czynników. Przede wszystkim, bieżący sezon wyników dostarcza inwestorom głównie pozytywnych informacji. Spółki z indeksu STOXX Europe 600 (zaraportowało ok. 50 proc. spółek) biją konsensusy zarówno na poziomie przychodów (o ok. 2,3 proc.), jak i zysków netto (o ok. 9,8 proc.), co jest naturalnym paliwem do podnoszenia ich wycen i przyciąganiem globalnego kapitału do Europy. Kapitał zawsze szuka wzrostu, więc siłą rzeczy raczej będziemy obserwować rotację z USA do Europy i na rynki wschodzące, aniżeli głębsze spadki. Przyczyną takowych może być natomiast sytuacja w Chinach, gdzie rząd wespół z bankiem centralnym starają się ograniczyć skalę spekulacji i zlewarowania konsumentów, również z sektora shadow banking. Powoduje to tradycyjnie duże obawy o tempo wzrostu w Chinach i ryzyko rozkręcenia się gwałtownych spadków na giełdzie w Szanghaju, co w przeszłości niejednokrotnie obserwowaliśmy. Póki co, ofiarą tych obaw stały się głównie ceny metali przemysłowych oraz spółek je wydobywających. Spółki tego typu zgrupowane w indeksie MSCI World wyraźnie nie nadążają za szerokim rynkiem i różnica w stopie zwrotu za ostatnie 3 miesiące wynosi już prawie 5 pp., a proces przybrał na sile w ostatnim tygodniu kwietnia. Dużym znakiem zapytania pozostaje sam rynek chiński, gdzie główny indeks Shanghai Composite wykazuje już ujemną stopę zwrotu YTD. Ewentualne przyspieszenie spadków w Chinach może rozlać korektę na rynki rozwinięte i pozostałe emerging markets. Te ostatnie stracić mogą przede wszystkim z tytułu ucieczki z pozycjonowania pod globalną reflację i spadki cen surowców. Już w kwietniu odczyty inflacyjne za marzec mocno rozczarowały, co spowodowało istotne spadki na rynku metali szlachetnych. Jednakże, w tym wypadku uważamy, że warto obecne poziomy wykorzystywać do akumulacji czy to pozycji bezpośrednio w metalach czy też przez akcje spółek lub ETF na nie. Momentum makroekonomiczne w Europie, USA i większości gospodarek rozwijających się jest silne i inflacja popytowa powinna przyspieszać stopniowo.

Na europejskich rynkach akcji zalecamy dalsze przeważanie południa Europy, w szczególności w przypadku wystąpienia ewentualnej korekty. Wielokrotnie podkreślaliśmy w cyklu „Okiem Zarządzającego” przeważanie akcji europejskich banków, co z biegiem czasu znalazło potwierdzenie w wysokich stopach zwrotu. Nadal uważamy, że jest to sektor, któremu mocno sprzyja otoczenie makro (rosnący rynek kredytów, strome krzywe rentowności w strefie euro), a same banki stopniowo poprawiają wyniki. Na przykład Banco Santander pobił oczekiwania inwestorów właściwie na wszystkich polach, również bilansowych (mniejszy portfel złych kredytów). Zwracamy również uwagę na europejskie spółki przemysłowe, w szczególności te będące głębiej w łańcuchu dostaw, aniżeli finalnych producentów aut.

Słowo komentarza należy się również krajowemu rynkowi akcji. Uważamy, że w trwającym od grudnia silnym trendzie wzrostowym polskie akcje są dobrze wycenione i dalszy wzrost rodziłby ryzyko powstania nieuzasadnionej premii w stosunku do innych rynków wschodzących. Polskie banki są obecnie handlowane na prawie 1,5x C/WK, co nie daje podstawy do dalszego wzrostu wycen. Naszym zdaniem hossa w Polsce w dużym stopniu napędzana była pasywnymi napływami z zagranicy (bardzo wysokie napływy do ETFów ukierunkowanych na akcje z rynków wschodzących). Dane o krajowym kapitale nie potwierdzają wzmożonego popytu na akcję wśród krajowych inwestorów, co nie jest dziwne, gdyż wzrost był bardzo gwałtowny i wielu inwestorów zwyczajnie nie zdążyło na niego zareagować. Tym samym, kontynuacja hossy jest silnie skorelowana z globalnym sentymentem. WIG20 mierzony w USD wzrósł o ponad 32 proc. od początku roku i w przypadku pogorszenia sentymentu polskie akcje będą pierwsze w kolejce do redukowania. W połączeniu z tureckimi, które zgodnie z ostatnimi danymi były mocno przeważane od początku roku, a udział w napływach 5-krotnie przekroczył wagę w indeksie MSCI Emerging Markets (5 proc. vs 1 proc.). W gronie rynków wschodzących zalecamy z kolei przeważanie Brazylii i Rosji, szczególnie po ostatnich silnych spadkach cen ropy. Naturalnie, eskalacja emocji z wyżej wymienioną sytuacją w Chinach jeszcze mocniej wychłodziłaby wyceny tych rynków, co polepszyłoby relację risk/reward, gdyż w obu krajach obserwujemy silną poprawę makroekonomiczną, a Brazylii dodatkowo sprzyjają uchwalane przez parlament reformy (limit wydatków budżetowych, reforma emerytalna).

Podsumowując, utrzymujemy optymistyczne nastawienie do rynku akcji w średnim i długim terminie, lecz w krótkim terminie widzimy potencjał do korekty, która może przybrać w negatywnym scenariuszu bardziej gwałtowny przebieg. Tym samym, ewentualne spadki zalecamy wykorzystać do zwiększania zaangażowania w akcje tudzież zamykania krótkich pozycji w akcjach lub indeksach akcji.

Inwestuj teraz! Otwórz aplikację mobilną TMS Brokers.

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.