Miesięczne
Autor: autor: Konrad Białas

Raport miesięczny FX - luty 2015

Zestaw nr 1: na jednej obniżce się nie skończy

W ostatnich tygodniach od banków centralnych otrzymaliśmy: obniżki stóp procentowych w ramach konwencjonalnej polityki pieniężnej, wypłynięcie na nieznane wody ujemnych stóp procentowych oraz dobrze znane QE. Pierwszą grupę reprezentują Bank Rezerw Australii (RBA), Bank Kanady (BoC) i Ludowy Bank Chin (PBoC), a ich celem jest zabezpieczenie gospodarki przed oznakami spowolnienia gospodarczego. RBA i BoC mają za sobą skromny ruch o 25 pb, jednakże sytuacja w otoczeniu zewnętrznym (przede wszystkim negatywne trendy na rynku surowców) sugeruje, że to nie koniec luzowania, a póki jest pole do cięcia stóp w ramach konwencjonalnej polityki (główna stopa RBA: 2,25 proc., BoC: 0,75 proc.), tak i słabość AUD i CAD wygląda na coś więcej niż zjawisko przejściowe. Specjalnym przypadkiem jest tutaj PBoC, w przypadku którego bardziej istotne niż wpływ na kurs juana (zarządzany płynny kurs) jest oddziaływanie na sentyment dla całego segmentu rynków wschodzących i walut surowcowych-eksporterów do Chin. Tutaj także bank ma pole do dalszego łagodzenia polityki, co będzie jednak pozytywnym akcentem dla walut EM, AUD i NZD.

Zestaw nr 2: Dawid przegrywa z Goliatem

Drugą grupę reprezentują Narodowy Bank Danii (DNB) i Narodowy Bank Szwajcarii (SNB), które prowadzą politykę ujemnych stóp procentowych, by zniechęcić inwestorów do lokowania środków w krajowych walutach. Jest to odpowiedź na ekspansywną politykę ECB, który jednak jest większy i ma większe możliwości. O tym, że nie jest to historia o walce Dawida z Goliatem najlepiej świadczy reakcja EUR/CHF na rezygnację SNB z obrony kursu franka do euro mimo ustanowienia ujemnego Liboru3m na -0,75 proc. Imponujący spadek kursu o prawie 20 proc. we wstępnej reakcji pokazuje, dlaczego polityka ujemnych stóp procentowych nie działa, jeśli dokonywana jest w walce z bankiem z większą bazą monetarną. Rynek EUR/CHF mógł znaleźć równowagę przy 1,05, ale nie można wykluczyć, że w przypadku nasilenia się negatywnej presji na euro, SNB będzie dokonywał kolejnych obniżek stóp procentowych. Podobne kroki czekają DNB z tą tylko różnica, że gwarantem stabilności kursu EUR/DKK jest sam ECB, którego rynek nie zamierza „testować”.

Zestaw nr 3: Einstein może mieć rację

Ostatnią grupą są ECB i Riksbank, które pod osłoną walki z deflacją chcą osłabiać krajową walutę mieszanką ujemnych stóp procentowych i QE. Problem w tym, że po tym, jak programy QE Fed, Banku Anglii i Banku Japonii nie przyniosły żadnego wystrzału inflacji, dlaczego inne banki centralne wciąż myślą, że w ich przypadku będzie inaczej? Albert Einstein powiedział kiedyś, że szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać rożnych rezultatów. Postawę ECB tłumaczy tylko to, że w celu podbicia inflacji i pobudzenia wzrostu gospodarczego nie pozostało mu już nic innego poza QE i nawet mało skuteczny program skupu aktywów jest wciąż lepszy niż siedzenie z założonymi rękami. Zapowiedziany program oznacza zwiększenie sumy bilansowej ECB o ponad 1 bln EUR i sama już liczba gwarantuje długoterminową słabość euro. Jednak już przypadek Riksbanku jest kompletnie inny. Program QE w wysokości 10 mld SEK w ciągu trzech miesięcy oznacza przyrost bazy monetarnej o ok 5 proc., podczas gdy QE1 Fed na starcie skutkowało podwojeniem bazy, a program ECB ma zwiększyć aktywa banku o połowę. Jeśli Riksbank chce zwalczyć deflację poprzez zatrzymanie aprecjacji SEK względem EUR (strefa euro jest głównym partnerem handlowym Szwecji), musi pokazać więcej, inaczej skazana jest na porażkę w walce o poziom EUR/SEK.

Pliki do pobrania

Powrót
Zastrzeżenia prawne

Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex i kontrakty oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, kontrakty na różnicę oraz Forex mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeśli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady. Informacje zawarte na tej witrynie internetowej nie są skierowane do odbiorców konkretnego kraju i nie są przeznaczone do dystrybucji do państw, w których dystrybucja albo użytkowanie tych informacji byłyby niezgodne z lokalnym prawem, wymogami i regulacjami.

Dom Maklerski TMS Brokers SA z siedzibą w Warszawie przy ulicy Złotej 59, zarejestrowany przez Sad Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sadowego pod numerem KRS 0000204776, NIP 526.27.59.131, Kapitał zakładowy: 3,537,560 zł opłacony w całości. Dom Maklerski TMS Brokers SA podlega nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego na podstawie zezwolenia z dnia 26 kwietnia 2004 r. (KPWiG-4021-54-1/2004).

Kontrakty na różnicę są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 82% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami na różnicę u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty na różnicę, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.