Wszystko zależy od rynku pracy

Nadchodzący tydzień będzie jednak w całości skupiony na rynku pracy. Fed wyraźnie przesunął punkt ciężkości swojej polityki – obecnie ryzyko słabszego rynku pracy uznaje za większe niż ryzyko inflacyjne. Oznacza to, że aby utrzymać oczekiwania na dalsze łagodzenie polityki i słabszego dolara, dane muszą wypadać po słabszej stronie. Kalendarium obejmuje wtorkowy raport JOLTS o wakatach, czwartkowe cotygodniowe dane o bezrobociu oraz piątkowy raport payrolls. Szczególna uwaga rynku skupia się na stopie bezrobocia – Jerome Powell podkreślił, że nawet przy miesięcznym przyroście zatrudnienia o zaledwie +0–50 tys. osób stopa ta może pozostać stabilna. Zespół analityczny wskazuje jednak na ryzyko pozytywnej niespodzianki, co mogłoby wzmocnić dolara.
Potencjalnym dodatkowym czynnikiem ryzyka jest możliwe zamknięcie rządu federalnego od wtorkowego wieczoru. Choć krótkoterminowo mogłoby to być lekko negatywne dla dolara, rynek zakłada, że ewentualny shutdown nie potrwa długo. Indeks dolara powinien dziś poruszać się w okolicy 98 pkt., a pierwszego wyraźniejszego ruchu można oczekiwać po jutrzejszej publikacji JOLTS.
W Polsce uwaga inwestorów koncentruje się w tym tygodniu na danych o inflacji. We wtorek opublikowana zostanie wskaźnik CPI za wrzesień. Oczekiwany jest wzrost wskaźnika ogółem z 2,9 proc. do 3,0 proc., napędzany mniejszym niż w sierpniu spadkiem cen paliw. Inflacja bazowa prawdopodobnie spadła, a ceny żywności i energii pozostały stabilne. Bardziej wyraźnych spadków inflacji oczekuje się dopiero w listopadzie i grudniu.