Rynek dziś będzie słuchał Powella i interpretował dane na temat PMI

Spadek wartości dolara amerykańskiego jest zgodny ze średnioterminowym trendem. Warto zauważyć, że kilku przedstawicieli Fed – Musalem, Bostic i Hammack – prezentowało w ostatnich dniach ostrożne, "jastrzębie" podejście do kwestii dalszych cięć stóp procentowych. Pokazuje to, że mimo nasilających się nacisków ze strony "gołębiego" skrzydła, w FOMC wciąż istnieje silny blok przeciwny zbyt szybkiemu luzowaniu polityki. Na drugim biegunie znalazł się Stephen Miran, opowiadający się za agresywnym obniżaniem stóp, jednak jego stanowisko rynek traktuje jako skrajne i mało reprezentatywne.
Dziś centrum uwagi inwestorów skupia się na wystąpieniu Jerome’a Powella. Niewiele wskazuje na to, by przewodniczący Fed znacząco odbiegł od przekazu przedstawionego podczas ostatniej konferencji prasowej. Istotniejsze mogą okazać się wypowiedzi innych członków FOMC, zwłaszcza z bardziej gołębiego obozu – takich jak Austan Goolsbee czy Michelle Bowman. Uwagę rynku przyciągną również publikacje PMI w głównych gospodarkach rozwiniętych. Choć w USA odgrywają one mniejszą rolę niż badania ISM, stanowią lepszy punkt odniesienia dla porównań z Europą i Wielką Brytanią. W krótkiej perspektywie ryzyka dla dolara pozostają przesunięte w stronę dalszego osłabienia, choć dzisiejsza sesja może przynieść pewne uspokojenie i konsolidację notowań.
Notowania EUR/USD przekroczyły poziom 1,1800. Kluczowym czynnikiem dla dalszego kierunku będą dzisiejsze odczyty PMI. Szczególnie istotne będą dane z Niemiec, gdzie wskaźnik dla przemysłu ma szansę po raz pierwszy od 2022 roku osiągnąć granicę 50,0 pkt, a indeks złożony (Composite) zbliżyć się do 51,0 pkt. W ujęciu całej strefy euro oczekuje się stabilizacji – wszystkie wskaźniki powinny utrzymać się powyżej neutralnej granicy.
Po stronie komunikacji z EBC zaplanowane są wystąpienia Georga Müllera i Martina Kochera (zaliczani do "jastrzębi") oraz Piera Cipollone (uznawany za "gołębia"). Układ sił w Radzie Prezesów nie wskazuje na istotną zmianę kierunku polityki. Brak silnych impulsów wewnętrznych ogranicza potencjał euro, ale jednocześnie otoczenie rynkowe sprzyja stabilizacji wspólnej waluty i stopniowym przepływom kapitału w jej stronę. W efekcie notowania EUR/USD powinny utrzymać się w okolicach 1,1800, z możliwością umiarkowanego dalszego wzrostu w kolejnych dniach.