Polska: Sygnały odbicia popytu nie zmieniają ostrożnego obrazu gospodarki

Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury (WWK), źródło: Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych
Spośród składowych wskaźnika poprawiła się tylko jedna, cztery pozostały bez większych zmian, a dwie pogorszyły się. W raporcie pojawia się przy tym pewna niespójność, ponieważ mowa jest o ośmiu składowych, natomiast opisano zmianę siedmiu z nich. Najważniejszym pozytywnym elementem pozostaje poprawa w zakresie nowych zamówień w przetwórstwie przemysłowym. Nadal więcej firm zgłasza spadek zamówień niż ich wzrost, jednak skala tej przewagi wyraźnie się zmniejszyła. Na początku roku wynosiła około 17 pkt proc., a w maju spadła do około 8 pkt proc.
Poprawa napływu zamówień jest bardziej widoczna w większych przedsiębiorstwach. Branżowo najlepiej wypadają firmy zajmujące się przetwarzaniem minerałów niemetalicznych oraz producenci sprzętu transportowego. Autorzy raportu sugerują, że wzrost nowych zamówień może częściowo wynikać z kulminacji wydatków finansowanych ze środków unijnych oraz ze zwiększonych nakładów na obronność. Jest to jednak interpretacja, a nie jednoznacznie potwierdzony fakt. Dodatkowym wsparciem dla polskiego przemysłu może być poprawa koniunktury w Niemczech, widoczna zarówno w dodatnim wzroście niemieckiej gospodarki w I kwartale, jak i w lepszych nastrojach przedsiębiorców według instytutu IFO.
Słabszym elementem raportu pozostaje sytuacja finansowa firm produkcyjnych. Według ocen menedżerów nie uległa ona poprawie, choć dane GUS pokazują lepsze wyniki finansowe w I kwartale niż rok wcześniej. Po uwzględnieniu realnej wartości pieniądza oraz zyskowności krańcowej nie widać jednak wyraźnej poprawy kondycji przedsiębiorstw. Problemem pozostaje rentowność, na którą mogły negatywnie wpływać wzrost cen producentów, wyższe koszty komponentów oraz rosnące koszty pracy, zwłaszcza jeśli firmy nie były w stanie w pełni przerzucić tych obciążeń na odbiorców.
Ogólny obraz płynący z raportu jest mieszany. Spadek WWK wskazuje, że gospodarka nie nabiera wyraźnie tempa, ale poprawa w nowych zamówieniach może być pierwszym sygnałem odbudowy popytu w przemyśle. Wydźwięk danych pozostaje ostrożnie neutralny: zamówienia zaczynają wyglądać lepiej, jednak finanse firm i ogólna koniunktura nadal nie dają mocnego potwierdzenia trwałego ożywienia.
EURPLN obecnie znajduje się w okolicy 4,2335 i zbliża się w stronę kluczowego wsparcia na poziomie 4,2250. Przełamanie tego poziomu otworzy potencjalną drogę do 4,20, które na parze nie było widziane od stycznia bieżącego roku.
Wykres dzienny EURPLN, źródło: TradingView