PKB Polski w 2025 rośnie o 3,6%: Konsumpcja ciągnie gospodarkę, mimo słabszego przemysłu

Równolegle wyraźnie nasiliła się presja kosztowa: inflacja kosztów produkcji gwałtownie przyspieszyła do najwyższego poziomu od 37 miesięcy, m.in. z powodu drożejących surowców, zwłaszcza metali i drewna. Mimo tego ceny wyrobów gotowych minimalnie spadły, co wskazuje, że przedsiębiorstwa w dużej mierze nie były w stanie przerzucać rosnących kosztów na odbiorców przy utrzymująco się słabym popycie. W reakcji na warunki rynkowe mocno ograniczono zakupy, wyraźnie skurczyły się zapasy materiałów, a czasy dostaw nieco się wydłużyły. Mimo trudnego lutego — w którym spadek zamówień i skok kosztów „zjadły” część wcześniejszego ożywienia z drugiej połowy 2025 r. — firmy utrzymywały umiarkowany optymizm co do perspektywy kolejnych 12 miesięcy, choć słabszy niż w styczniu.
Z kolei według drugiego szacunku GUS PKB w IV kwartale 2025 r. wzrósł o 4,0% r/r (zgodnie z szybkim odczytem), a po odsezonowaniu zwiększył się o 1,0% k/k i 3,6% r/r. W całym 2025 r. gospodarka urosła o 3,6%. Wzrost w końcówce roku wynikał przede wszystkim z silnego popytu krajowego, który urósł o 4,3% r/r i wniósł 4,2 pkt proc. do dynamiki PKB, głównie dzięki konsumpcji (+5,2% r/r; wkład 3,8 pkt proc.), zarówno prywatnej (+4,2%), jak i publicznej (+7,3%). Inwestycje pozostały na plusie, ale wyhamowały (+4,7% r/r; wkład 1,0 pkt proc.), natomiast zmiana zapasów nadal obniżała wynik (wkład -0,6 pkt proc.), podobnie jak eksport netto, który miał lekko ujemny wpływ (wkład -0,2 pkt proc.).
Wykres dzienny EURPLN, źródło: TradingView
EURPLN, napędzany w dużej mierze wzrostem awersji do ryzyka w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, wzrósł o 8:00 czasu polskiego niemal do 4,24. Następnie para spadła poniżej 4,2275, gdzie znajduje się obecnie. Tym samym zachowanie kursu potwierdziło znaczenie oporu w rejonie 4,2325. W najbliższych dniach okaże się, jak istotny był dzisiejszy ruch — ewentualne trwałe wybicie powyżej tego poziomu mogłoby otworzyć drogę w kierunku 4,26, niewidzianego od początku listopada ubiegłego roku.