Mieszane dane z polskiej gospodarki

Nieco słabsze dane napłynęły z sektora budowlanego. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w lipcu jedynie o 0,6 proc. rdr, podczas gdy rynek spodziewał się wzrostu na poziomie 1,4 proc. W relacji miesięcznej sektor ten zanotował spadek o 0,6 proc., zgodny z oczekiwaniami ekonomistów. Wyniki te wskazują, że budownictwo, po stosunkowo mocnym początku roku, pozostaje pod presją słabszego popytu inwestycyjnego.
Na rynku pracy widać zróżnicowane tendencje. Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w lipcu 8.905,63 zł, co oznacza wzrost o 7,6 proc. rdr. To tempo wzrostu płac jest nadal solidne, choć pozostaje niższe niż notowane w poprzednich latach dwucyfrowe dynamiki. Zatrudnienie w przedsiębiorstwach spadło jednak o 0,9 proc. rdr, co potwierdza, że firmy nadal ostrożnie podchodzą do decyzji kadrowych w otoczeniu gospodarczej niepewności.
Interesujące sygnały płyną również z badań nastrojów konsumentów. Sierpniowe badania GUS pokazują przesunięcie oczekiwań inflacyjnych w kierunku niższego wzrostu cen. Konsumenci w większym stopniu niż miesiąc wcześniej przewidują, że inflacja w najbliższych 12 miesiącach będzie łagodniejsza. Jest to istotne z punktu widzenia polityki pieniężnej, gdyż oczekiwania inflacyjne kształtują zachowania gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a tym samym mogą wpływać na realny przebieg procesów cenowych.