Jutro Fed nie powinien zaskoczyć

Dynamika cen ponownie przyspiesza, przede wszystkim w wyniku wzrostu cen ropy. Szacunkowo inflacja wynosi około 3,4 proc., a inflacja bazowa 3,1 proc., co pozostaje wyraźnie powyżej celu Fed. W teorii bank centralny mógłby ignorować przejściowe szoki podażowe, jednak w praktyce sytuacja jest bardziej złożona. W ostatnich latach gospodarka USA doświadcza serii kolejnych „tymczasowych” wstrząsów, takich jak pandemia, napięcia handlowe czy obecny konflikt z Iranem, które w efekcie utrzymują inflację powyżej celu przez dłuższy czas.
W konsekwencji rośnie ryzyko odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych. Gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa mogą zacząć zakładać trwale wyższą inflację, co prowadziłoby do szybszego wzrostu cen i presji płacowej. Taki scenariusz znacząco utrudniałby powrót inflacji do celu i wymagałby znacznie bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej, potencjalnie kosztem recesji. Z tego powodu Fed unika działań, które mogłyby dodatkowo osłabić wiarygodność w walce z inflacją, a ewentualna obniżka stóp w obecnych warunkach byłaby sprzeczna z tym celem.
Jednocześnie sytuacja na rynku pracy pozostaje stabilna, co dodatkowo zmniejsza presję na luzowanie polityki. Choć tempo tworzenia nowych miejsc pracy wyraźnie spowalnia i wynosi średnio około 15 tys. miesięcznie w ostatnim półroczu, stopa bezrobocia pozostaje stabilna, a nawet nieznacznie niższa niż wcześniej. Ograniczenie imigracji oraz czynniki demograficzne, takie jak wzrost liczby osób przechodzących na emeryturę, obniżają potencjalne tempo wzrostu zatrudnienia, co oznacza, że nawet umiarkowany przyrost miejsc pracy wystarcza do utrzymania równowagi na rynku pracy.
Dodatkowym źródłem niepewności pozostaje kwestia zmiany kierownictwa Fed. Kadencja Jerome’a Powella kończy się 15 maja, jednak jego następca, Kevin Warsh, może nie zostać zatwierdzony przez Senat na czas. W takim scenariuszu Powell pozostaje tymczasowo na stanowisku, co może prowadzić do napięć politycznych, szczególnie w kontekście wcześniejszych gróźb jego odwołania przez prezydenta USA. Ewentualna eskalacja konfliktu między Białym Domem a Fed stanowi dodatkowe ryzyko dla rynków finansowych.
Podsumowując, Fed pozostaje w trybie ostrożnego wyczekiwania, koncentrując się na utrzymaniu kontroli nad oczekiwaniami inflacyjnymi przy jednoczesnej stabilizacji rynku pracy. Wysoka inflacja oraz niepewność geopolityczna ograniczają możliwość łagodzenia polityki pieniężnej, a kwestie instytucjonalne związane z kierownictwem banku centralnego dodatkowo zwiększają niepewność rynkową