Czy dolar jest wciąż bezpieczną przystanią?

Dlaczego? Ponieważ ruch ten miał charakter przede wszystkim ekonomiczny, a nie „ucieczkowy”. Wzrost cen ropy poprawia tzw. terms of trade USA – czyli relację cen eksportowych do importowych. Dzięki rewolucji łupkowej Stany Zjednoczone są dziś jednym z największych producentów ropy na świecie i jednoczesnie znaczącym eksporterem netto surowców energetycznych. Dla porownania – strefa euro pozostaje importerem netto energii. Oznacza to, że wzrost cen ropy zwiększa wartość towarów amerykańskich względem europejskich, co powoduje rzeczywiste (realne) umocnienie dolara.
Tego typu mechanizm był widoczny także w latach 2021–2022, gdy ceny ropy gwałtownie rosły, a kurs EUR/USD spadł z poziomów około 1,20 do wartości poniżej parytetu (czyli 1,00).
W ostatni piątek ceny ropy wzrosły aż o 13 proc., co tłumaczy umocnienie dolara. Jednak warto zauważyć, że nie był to wzrost „szeroki” – dolar osłabił się względem walut powiązanych z rynkiem ropy, takich jak dolar kanadyjski czy korona norweska. Gdy ropa zaczęła oddawać część zyskow, dolar również skorygował swoje umocnienie.
W kontekście nadchodzącej decyzji Rezerwy Federalnej, która zapadnie w środę, pytanie o przyszłość dolara nabiera szczególnego znaczenia. Rynki są dzis niemal jednogłośne w przekonaniu, że Fed utrzyma stopy procentowe na dotychczasowym poziomie.
To, co naprawdę będzie kluczowe dla dolara, to nie sama decyzja o stopach, lecz ton komunikatu i wypowiedzi Jerome’a Powella podczas konferencji prasowej a także nowy wykret kropkowy oraz projekcje makro. Inwestorzy z napięciem oczekuja, czy Fed zasugeruje możliwość obniżek stóp w drugiej połowie roku, czy raczej będzie obstawał przy ostrożnym i „jastrzębim” podejściu – czyli takim, które zakłada utrzymanie wysokich stóp przez dłuższy czas w obawie przed utrwaleniem się inflacji.
Z punktu widzenia dolara, każdy sygnał o potencjalnym opóźnieniu cyklu luzowania polityki monetarnej będzie wsparciem dla amerykańskiej waluty. Wynika to z faktu, że dolar wciąż pozostaje jedną z najlepiej oprocentowanych walut w świecie rozwiniętym. Przewaga stóp procentowych nad euro, jenem czy frankiem szwajcarskim jest nadal znacząca.