Chwilowa zmiana sentymentu?

Zmiana sentymentu byla widoczna także na innych rynkach. Frank szwajcarski uległ wyraźnemu osłabieniu, co wpisuje się w spadek popytu na bezpieczne aktywa, a rynki metali szlachetnych doświadczyły silnej korekty. Wszystko to sugeruje, że poziom niepewności wśród inwestorów istotnie się obniżył, przynajmniej w krótkim terminie. Rynek zareagował więc przede wszystkim emocjonalnie, dostosowując pozycjonowanie do nowej narracji, bez głębszego potwierdzenia w danych fundamentalnych.
Kluczowym elementem tej sytuacji jest jednak fakt, że korekta na rynku walutowym nie była wsparta istotnymi zmianami w rynkowych oczekiwaniach inflacyjnych ani w wycenach przyszłych stóp procentowych. Oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej pozostały w dużej mierze stabilne, co sugeruje, że uczestnicy rynku wciąż nie mają jasności, jak realnie interpretować nominację nowego szefa Fed i jakie konsekwencje przyniesie ona w praktyce. W tym sensie obserwowany ruch można uznać za techniczno sentymentowy, a nie za początek nowego trendu opartego na twardych przesłankach makroekonomicznych.
Dodatkowym czynnikiem osłabiającym kurs EUR/USD była sama kondycja euro. Wspólna waluta również znajduje się pod presją, co potęgowało skalę spadku pary walutowej. W efekcie względna słabość euro może maskować fakt, że w ujęciu szerszym dolar amerykański nadal pozostaje słabszy niż przeciętnie wobec koszyka walut z grupy G10. Od początku roku dolar wciąż notuje deprecjację względem tych walut, choć nie jest to tak widoczne na tle niemal równie słabego euro.